czwartek, 23 lutego 2017

CZY NA PEWNO WIESZ, KIM JESTEŚ ?


Przez długi czas, niemal całe dotychczasowe życie nie cierpiałam romansów i melodramatów. Książki i filmy z podobnymi wątkami niesamowicie mnie drażniły. Potem trafiłam na powieści Sary Jio i moje podejście zmieniło się o 180 stopni. Tłumaczyłam sobie, że to wątki kryminalne i sensacyjne mnie tam interesują, jednak z czasem przyznałam się sama przed sobą: lubię literaturę kobiecą. Powiem więcej, uwielbiam pochłaniać ją w dużych ilościach i wyszukiwać coraz to nowych autorów i tytuły! Światło między oceanami musiało, prędzej czy później, trafić w moje ręce. Przeczytałam, przemyślałam, a teraz wszystko Wam opiszę. 



Cud nad brzegiem oceanu


Książka M. L. Stedman to historia zakochanej w sobie pary, której do pełni szczęścia brak było jednego - dziecka. Tom i Isabel poznali się w małym miasteczku w Australii i niemal natychmiast się w sobie zakochali. Mężczyzna został latarnikiem na wyspie Janus Rock, której był jedynym mieszkańcem. Po dwuletnim kontrakcie powrócił do Portuguese, gdzie poślubił Isabel. Razem udali się na wyspę. Żona Toma marzyła o gromadce dzieci, niestety, po utracie trójki przestała wierzyć, że kiedykolwiek urodzi żywe dziecko. Historia zaczyna się w momencie, kiedy na brzegu Janus Rock Tom znajduje ciało młodego mężczyzny. Isabel, ogłuszona rozpaczą, słyszy tam coś jeszcze, wydaje się jej, że ma halucynacje. Jednak w łodzi, wyrzuconej przez ocean znajdują niemowlę. Tom musi odnotować wydarzenie w kronice i wezwać odpowiednie służby, by zajęły się mężczyzną i dzieckiem, tak jak nakazuje jego regulamin. Mimo tego Isabel, przytłoczona swoją tragedią, traktuje dziecko jak dar od Boga i postanawia je zatrzymać. Mąż ulega jej prośbom i tragedia na morzu zostaje przemilczana, a w ich domu zamieszkuje mała Lucy...

Miłość czy zasady?


Wydaje mi się, że historię urwałam w dobrym miejscu, ponieważ cały problem tej powieści to konsekwencje czynu Toma i Isabel, z którymi muszą dalej żyć. Żona latarnika sądzi, że postąpiła dobrze, według niej nie było innego wyjścia. Tom natomiast był człowiekiem wiernym. Chciał stosować się do regulaminu pracy, ale i do przyrzeczeń, jakie dał żonie na ślubie. To napięcie miedzy panią i panem Sherbourne oraz rozdarcie Toma trzyma nas w niepewności do końca. Ta historia mogła się skończyć na kilka sposobów, choć autorka kreując postać latarnika z Janus Rock daje nam jasno do zrozumienia, jaki będzie koniec opowieści. W ostatecznym rozrachunku miłość zwycięża, jak zawsze. Tyle że to zdanie w odniesieniu do książki można rozmaicie interpretować.


"Kac", którego Wam życzę


Jakkolwiek by spojrzeć na powieść Stedman, nie jest to historia dla rozchwianych emocjonalnie nastolatek, które szukają okazji, żeby móc sobie popłakać w zaciszu swojej różowej sypialni. Przyznam, że po lekturze tego tytułu miałam "kaca książkowego" trochę dłużej niż zazwyczaj. Może to nie jest arcydzieło, nie jest to też historia, która wydarzy się w codziennym życiu każdego z nas (prawie na pewno się nie wydarzy!), ale pomimo tego skłania nas do refleksji nad tym, na ile wolno nam decydować o czyimś życiu. To temat stale obecny w literaturze współczesnej, w różnych odmianach i wariacjach. Stedman szuka też odpowiedzi na drugie pytanie: jak wychowanie wpływa na naszą tożsamość i dorosłe życie? Czy dziedziczenie pewnych cech aż tak bardzo dominuje nad tym, co nabyte? Nie znam odpowiedzi na te pytania, raczej nie zna ich też autorka powieści, ale może przeczytanie Światła między oceanami pomoże Wam odnaleźć tę odpowiedź. Tego właśnie Wam życzę.


[MARTA]


Tytuł: Światło między oceanami
Autor: M. L. Stedman
Wydawnictwo Albatros
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 431

2 komentarze:

  1. Bardzo, ale to bardzo chcę przeczytać tę powieść, a potem też skonfrontować z filmem, więc mam nadzieję, że znajdę ku temu okazję. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto! Filmu jeszcze nie widziałam, ale po książce mam na niego wielką ochotę :). Chyba jednak wygra książka, tak czuję!
      Marta

      Usuń

Fajnie, że do nas wpadłeś. Będzie jeszcze fajniej, jeśli trochę podyskutujemy. Dlatego zostaw po sobie komentarz, będzie nam bardzo MIŁO!! Odpowiemy w przerwie w czytaniu, jeśli nie - stalkuj dalej :)