środa, 17 maja 2017

W przyrodzie nic nie ginie



Nie będę kłamać - przeczytałam tę książkę głównie ze względu na tytuł. Fakt, że mam na imię tak samo jak główna bohaterka, zawsze zachęca mnie do lektury. Bo literackie Marty zazwyczaj niezbyt dobrze kończą... Czy Caroline Wallace zastosowała się do tych "wytycznych"? Ta recenzja nie odpowie na to pytanie, ale zachęci, mam nadzieję, do sięgnięcia po Martę, która się odnalazła.




Marta zgubiła się na liverpoolskiej stacji kolejowej Lime Street... jako niemowlak. Trafiła do biura rzeczy znalezionych, jak utrzymuje jej macocha, ale nikt nie zgłosił się po nią. Została więc przybraną córką Matki - starszej, nieco niezrównoważonej psychicznie dewotki. Tak mniej więcej rozpoczyna się książka. Przyznam szczerze, że po podobnym opisie znalezionym na okładce spodziewałam się ckliwej historyjki o porzuconym dziecku. Tymczasem powieść Wallace to ciepła, miejscami bajkowa, a czasem brutalna historia pozytywnie nastawionej do życia i nieco naiwnej nastolatki. Czytaliście Pollyannę Eleanor H. Porter lub Anię z Zielonego Wzgórza Lucy M. Montgomery? To wiecie już, do kogo podobna jest Marta zwana Zgubą.


To właśnie postać Marty tworzy całą powieść. Dziewczyna, która nie zna nawet swojego nazwiska, jest tak uroczo naiwną osóbką, że trudno nie polubić jej szczerego podejścia do życia i otwartego spojrzenia na świat. Jej relacje z innymi ludźmi wzruszają. No i można jej pozazdrościć pokaźnej biblioteki, którą tworzy w dworcowej piwnicy! Spojler alert: tak, to jedna z tych książek, w których miłość bohaterów do literatury odgrywa znaczącą rolę. Świat, który Marta, bazując na ulubionych książkach, mocą swojej wyobraźni stworzyła na niewielkiej stacji kolejowej, zdaje się następnym baśniowym królestwem. Życie Marty to zarazem bajka i nie bajka. Autorka bardzo sprytnie wplata stałe baśniowe elementy w rzeczywistość: mamy księżniczkę-Martę, jej przybraną matkę - złą macochę, piękną i dobrą wróżkę - przyjaciółkę Marty. Są też złe smoki, czary, tajemnice, pojawia się nawet i książę. Oczywiście są to symboliczne odpowiedniki, a cała akcja toczy się w jak najbardziej realnych latach 70. XX wieku.


Mimo że miejscem akacji niemal całej książki jest stacja Lime Street, to utwór Wallace można nazwać powieścią drogi. Marta dąży do głębi swojej tożsamości - szukając swojej biologicznej matki próbuje odkryć samą siebie. Książka dotyka istotnego problemu: co tak naprawdę determinuje naszą osobowość - biologia czy środowisko, w którym się wychowaliśmy? Wallce zdaje się przechylać w stronę pierwszej odpowiedzi, jednak sami musicie stwierdzić, czy wyciągnęłam odpowiednie wnioski.


Marta, która się odnalazła ma jeszcze jedną ogromną zaletę: podnosi na duchu. Bohaterowie borykają się nieraz z bardzo trudnymi problemami np. śmiercią bliskich, bezdomnością czy przemocą, ale mimo wszystko udowadniają, że nawet z problemów można wyprowadzić dobro. Tak jak już wcześniej napisałam, Marta Zguba ma wiele wspólnych cech z Pollyanną, dlatego przez dłuższą chwilę po przeczytaniu książki ma się ochotę na zmianę swojego życia i przyjęcie z uśmiechem trudności, które ono przed nami piętrzy. Mam nadzieję, że ta chwila w waszym życiu zaoowocuje dłuższą zmianą. I tego wam wszystkim (i przy okazji sobie) życzę.




[MARTA]


 Tytuł: Marta, która się odnalazła
Autor: Caroline Wallace
Wydawnictwo Pascal
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 384

4 komentarze:

  1. Zapisuję sobie ten tytuł. Może mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo to urocza historia. Coś innego :) Taka bajka na przyjemny wieczór :)
      Marta

      Usuń
  2. Książka nie w moim klimacie, ale muszę przyznać, że masz bardzo ciekawy blog i czekam na więcej! :D Na pewno jeszcze niejednokrotnie tutaj zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musimy wszyscy lubić tego samego, wiadomo :D A tak gwoli ścisłości to blog prowadzimy w trójkę, więc wszystkie dziękujemy i cieszymy się bardzo, że jest interesujący :D

      Usuń

Fajnie, że do nas wpadłeś. Będzie jeszcze fajniej, jeśli trochę podyskutujemy. Dlatego zostaw po sobie komentarz, będzie nam bardzo MIŁO!! Odpowiemy w przerwie w czytaniu, jeśli nie - stalkuj dalej :)