czwartek, 3 sierpnia 2017

3 sposoby na ochłodzenie w upalne lato


Kiedy za oknem żar leje się z nieba, a termometr nieubłaganie pokazuje 30 stopni, każdy marzy tylko o ochłodzeniu. Dla tych, którym woda i lody nie przynoszą dostatecznego orzeźwienia, Nowy Akapit przygotował coś specjalnego. Subiektywny przegląd trzech mrożących krew w żyłach książek. Spadek temperatury i lodowate dłonie gwarantowane. Uwaga! Te tytuły naprawdę powodują ochłodzenie...

Po raz kolejny książka okazuje się dobrym rozwiązaniem na wszystko - nawet na wszechogarniający upał! Poniższe pozycje na gorące lato sprawdzą się idealnie. Powodują gęsią skórkę, przyspieszony oddech i... spadek temperatury. Ale uwaga! te książki są wyłącznie dla czytelników o mocnych nerwach. Jeśli do nich należycie, nic nie stoi na przeszkodzie, by wyposażyć swoją biblioteczkę w poniższe tytuły. Gotowi? Zaczynamy! 




Na początek coś nowego. Debiutancki kryminał Kateriny Diamond idealnie nadaje się na lato. Belfer to historia brutalnych zabójstw rozpoczynająca się od śmierci dyrektora jednej z miejscowych szkół. Niecodzienne zbrodnie oraz plastyczne opisy morderstw powodują, że czytelnik niejednokrotnie krzywi się i współczuje ofiarom. Diamond sprawnie lawiruje na granicy brutalności i okrucieństwa. Nie pozwala się nudzić i z każdą kolejną zbrodnią jeszcze bardziej wciąga w kryminalny świat bohaterów. Brzmi trochę jak masochizm? I tak też jest. Bo Belfer nie jest zwykłym kryminałem, jest książką mrożącą krew w żyłach. Przekonajcie się sami. 



Każdy kto mnie zna wie, że Remigiusz Mróz to dla mnie autor numer jeden! Ale tym razem nie wspominam o nim z sympatii. Powodem jest książka idealnie nadająca się na upalne dni. Behawiorysta, bo to o tym tytule mowa, to lektura zaskakująca i trzymająca w napięciu do ostatniej chwili. Choć od jej premiery upłynęło już sporo czasu, jeśli jeszcze jej nie znacie, warto po nią sięgnąć. Oprócz nietuzinkowej historii znajdziecie tam trochę brutalności, zagadki i skomplikowaną psychikę bohaterów. Ogromne wrażenie robi także analiza mowy ciała zabójców, którą tytułowy bohater się zajmuje. Behawiorysta to pozycja, którą będziecie czytać z dreszczykiem na plecach i przy której obgryziecie wszystkie paznokcie. A po jej skończeniu wyjdziecie do kuchni zrobić gorącą herbatę, po to, by przy trzydziestostopniowym upale rozgrzać swoje zimne dłonie! 




Kolejny tytuł to znany wszystkim Gniew Zygmunta Miłoszewskiego. Ostatnia część serii z prokuratorem Szackim również zaskakuje brutalnością i cierpieniem. Zagłębiając się w lekturze, czytelnik rzuca się w wir rozwiązania sprawy, nie zastanawiając się nad tym, kto jest zabójcą, lecz kto stanie się kolejną ofiarą. W książce znajdziemy dużo krwi, brutalnych zabójstw i niebanalnych rozwiązań. Miłoszewski po raz kolejny udowadnia, że wie, jak budować napięcie. Nie sposób nadążyć za szybko rozwijająca się fabułą. Uwielbiam książki takie jak ta - które wywołują w nas burzę emocji: strach, ciekawość, niedowierzanie. Prezentacja kluczowych problemów współczesnej Polski i niesamowity realizm zagwarantowały Miłoszewskiemu literacką sławę oraz prestiżowe nagrody. Aż strach nie znać jego książek ;)

***

Kolejność książek jest przypadkowa, jednak każda z nich wystarczająco dobrze ochłodzi Was w gorące dni. Zamiast po zimne napoje będziecie chcieli sięgnąć po koc. Każdy tytuł ma bowiem w sobie coś, co zapiera dech w piersiach i powoduje dreszczyk emocji. Takie książki najlepiej czyta się w ogrodzie, na leżaku, na plaży czy po prostu w fotelu, kiedy temperatura przekracza 30 stopni (choć dla mnie pora na dobry kryminał jest 365 dni w roku :)).

Przekonuje Was taka forma letniego ochłodzenia? A może w wakacje wolicie czytać coś zupełnie innego? Jestem ciekawa Waszych opinii! 




13 komentarzy:

  1. O tak, Mróz ze swoim "Behawiorystą" jest idealny na upały. :)
    A "Belfer" mnie zaciekawił, mam nadzieję, że uda mi się po niego sięgnąć w niedalekiej przyszłości.
    Pozdrawiam!
    Zapraszam na konkurs, w którym do wygrania jest książka “Moja Lady Jane”

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro Behawiorysta Cię zmroził, Belfer na pewno też to spowoduje! Zapisz tytuł i w wolnej chwili sięgnij :)

      Ola

      Usuń
  2. W lecie stawiam na lekkie kryminały, moim ostatnim odkryciem jest "Prokurator" Pauliny Świst. Genialna książka, przeczytałam jednym tchem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym tytule, ale nie miałam okazji sięgnąć! Może dzięki Tobie się skuszę :)

      Ola

      Usuń
  3. Czytałam ,,Gniew" i mogę powiedzieć, że zmroził mnie podwójnie, a nawet potrójnie. Po pierwsze boję się wszystkich kryminałów i robią na mnie o wiele za duże wrażenie (tyle lat czytelnictwa nie przekonało mnie, że to tak właściwie nie jest prawda i nikt nie ginie). Po drugie, fabuła dzieje się w bliskim mi mieście które do tej pory kojarzyło mi się z niewinnymi wycieczkami, lasem pod centrum handlowym i odwiedzinami u babci. Po trzecie: mam w tym Olsztynie kolegę, który dziwnie pasował mi do charakteru mordercy. Jednym słowem: po przeczytaniu tej książki bardzo dziwnie się czułam, kiedy wspomniany wyżej kolega oprowadzał mnie śladami fabuły ,,Gniewu". Było upalne lato, a mi wcale nie było gorąca (nie tylko dlatego, ze tramwaj miał klimatyzację.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha faktycznie miałaś przygodę z tą książką. Ja zawsze lubię gdy akcja toczy się w miejscu, które znam, ale jeszcze nigdy nie zdarzyło się tak w przypadku tak brutalnego kryminału.

      Ola

      Usuń
  4. Jako kolejna blogerka, przypominasz mi, żeby w końcu zabrać się za książki Mroza... Aż wstyd, że nadal nie miałam okazji poznać żadnej z nich :(

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłam na niego przypadkiem, i to dosłownie. Zobaczyłam zdjęcie Kasacji z krótką "recenzją" na IG. I tak to się zaczęło, więc nie daj się namawiać dłużej :D

      Ola

      Usuń
  5. Zainteresował mnie"Belfer" już kilka razy o nim słyszałam, że jest dobry. Moze pora by zapoznać się z nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, to naprawdę dobry debiut.

      Ola

      Usuń
  6. Behawiorysta stoi i czeka a ja jojcze xD Tak stoi i nie przeczytany taki samotny. Ale sposob na posta genialny! pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Będzie takich więcej, zapraszam częściej :)

      Ola

      Usuń

Fajnie, że do nas wpadłeś. Będzie jeszcze fajniej, jeśli trochę podyskutujemy. Dlatego zostaw po sobie komentarz, będzie nam bardzo MIŁO!! Odpowiemy w przerwie w czytaniu, jeśli nie - stalkuj dalej :)