czwartek, 9 lutego 2017

Bo z wojną nam do twarzy


Wojna w Wietnamie zawsze należała do tych momentów historii, które wydawały mi się szczególnie mało interesujące. O wiele chętniej sięgałam po książki i filmy dotyczące polskich spraw: I i II wojny światowej, zimnej wojny, polskich strajków w latach PRL-u itd. O wojnie wietnamskiej wiedziałam tyle, co zobaczyłam w amerykańskich filmach: przygodach Forresta Gumpa, musicalu Hair - jeśli je oglądaliście, to wiecie, że fachowa wiedza to nie była - czy w Łowcy jeleni (to swoją drogą jedna z moich ulubionych hollywoodzkich produkcji). Gdy więc w moje ręce wpadł Sympatyk - książka o wietnamskim szpiegu, nagrodzona Pulitzerem, miałam mieszane uczucia. I byłam jej ciekawa, i jednocześnie bałam się, że mnie zanudzi. Zapraszam na recenzję powieści Viet Thanh Nguyena. 



Walka sposobem na życie


Sajgon, koniec wojny wietnamskiej. Komunistyczne siły armii z północy kraju opanowują teren Wietnamu. Żołnierze południowego Wietnamu wspierani przez oddziały amerykańskie szykują się do odwrotu. Nie ma już szans na odmienienie losów wojny. Główny bohater, młody kapitan armii Południowego Wietnamu, adiutant generała, na rozkaz przełożonego przygotowuje ewakuację ważniejszych figur swojego kraju. Nikt na południu nie wie jednak, że mężczyzna jest w rzeczywistości komunistycznym szpiegiem armii północno-wietnamskiej, śledzącym działania Południa i Amerykanów. Gdy wietnamscy uchodźcy szczęśliwie lądują w USA i wydaje się, że wojna skończona, członkowie podziemnych struktur Południowego Wietnamu wcale nie są o tym przekonani... Czy siła patriotyzmu pozwoli im do końca walczyć o swój kraj?

Podwójne życie kapitana


Sympatyk to nie tyle powieść o wojnie, co historia jednego człowieka poszukującego własnej tożsamości. Konstrukcja postaci kapitana jest najbardziej warta uwagi. Bohater nie potrafi określić, kim tak naprawdę jest. Jako syn miejscowej wietnamskiej dziewczyny i francuskiego księdza od początku swojego życia spotykał się z odrzuceniem przez tradycyjne społeczeństwo o wysokich standardach moralności. Nawet żołnierze nie szanowali go ze względu na pochodzenie; często wprost nazywali go bękartem. Następnie został komunistą, pociągały go środowiska rewolucyjne. Wreszcie zaczął szpiegować Amerykanów i żołnierzy Południa dla armii Północnego Wietnamu. Po emigracji do USA nie potrafił odnaleźć się w Stanach, choć pozornie wszędzie czuł się dobrze. Przez to, że sam siebie nie rozumie, trudno go polubić, przynajmniej mnie. 


Odwieczny problem z uchodźcami


Wietnamczycy w Stanach Zjednoczonych to nieco zapomniana kolonia. Dzielnice chińskie, żydowskie, niemieckie czy polskie są dobrze znane, utrwalone też w filmach i książkach. O dzielnicach wietnamskich nie słyszał prawie nikt. Dzięki Sympatykowi dowiadujemy się, że one nie tylko istniały, ale i szerzyły wietnamską kulturę, z którą uchodźcy czuli się bardzo związani. Niestety, dla zachodnich społeczeństw niewiele różnili się od Chińczyków, którzy przyćmili ich swoją liczebnością. Był też drugi powód, dla którego Wietnamczycy w USA zostali zignorowani - jak twierdzi autor książki, przypominali Amerykanom ich porażkę, w końcu pomoc niesiona armii Południa nie na wiele się zdała i komunistyczny rząd Hanoi opanował cały Wietnam.


Uczmy się historii!



Książka Nguyena przedstawia dużą wartość, zarówno faktograficzną i literacką. Autor pisze o rzeczywistych wydarzeniach w sposób, w jaki pisać potrafi najlepszy autor typowej fikcji. Mamy więc dwie pieczenie przy jednym ogniu - wiedzę i rozrywkę. Przyznam, że jednak dla mnie stanowiło to pewien problem. Do książki nie można zasiąść bez wcześniejszego przygotowania - konieczna jest przynajmniej minimalna znajomość historii wojny wietnamskiej, w przeciwnym razie powieść wyda się Wam - tak jak na początku mnie - po prostu nudna. Dopiero kiedy przysiadłam i poczytałam informacje na temat Wietnamu, wiele sytuacji opisanych w książce stało się dla mnie jasnymi i mogłam w pełni docenić wartość książki.


Historia kołem się toczy


Wojna w Wietnamie, choć jest częstym motywem w popkulturze, w Polsce i na świecie nie miała aż tak wielkiego znaczenia. Mam jednak wrażenie, że Sympatyk, mimo tego, że opowiada specyficzne losy jednego człowieka i jego narodu, porusza uniwersalne problemy, które mogą dotknąć jeśli nie każdego indywidualnie, to jego bliskich albo mieszkańców jego kraju. Spójrzmy na to, co dzieje się na świecie: za wschodnią granicą wojna, za zachodnią - walka z islamem. Pomiędzy tym ataki terrorystyczne, walki i napady na ulicach w Afryce, Ameryce Południowej, w Azji. Każda książka o wojnie w rzeczywistości jest o nas - o ludziach, którzy dziś siedzą z laptopem na kolanach, a jutro być może nie będą już istnieć. Dramatyzuję? Jeśli tak uważacie, zajrzyjcie do Sympatyka, zwłaszcza do historii rodziny Bona, Linh i Duca, a przekonacie się sami...




[MARTA]


Tytuł: Sympatyk
Autor: Viet Thanh Nguyen
Wydawnictwo Akurat
Liczba słów: 480



6 komentarzy:

  1. To nie moje klimaty, parę razy próbowałam i niestety przeważnie rezygnuję w połowie. Książki historyczne to mój wielki problem, chce to czytać, ale nie umiem. Jednak bardzo ciekawa recenzja, co byś mi polecała z tych klimatów, żeby udało mi się przetrwać do końca? Czytałam Światło, którego nie widać i mi się podobało. Dałam radę. :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z książek historycznych nie-powieści polecam bardzo "Ostatni dzień Hitlera" - tak jest mnóstwo anegdot itd., bardzo dobrze się to czyta. "Sympatyk" nie jest typową książką historyczną, bo to jednak trochę fikcja, pół na pół i z takich klimatów polecam Ci bardzo książki Sarah Jio: "Marcowe fiołki", Dom na plaży", "Jeżynowa zima". To są takie romanso-kryminały :D, których akcja w połowie ma miejsce w świecie współczesnym, a w połowie np. w czasie II wojny światowej albo lat 30. XX wieku. I akcja w tamtych czasach i w czasach współczesnych w jakiś sposób się łączy. Może to Cię jakoś przekona do czytania o historycznych czasach :). Polecam też książkę "Syberia. Moje miejsce na ziemi" Theodora Krogera. Genialna! Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Oglądałam kilka innych filmów z wojną w Wietnamie w tle a poza tym czytałam "Amerykańskich chłopców".
    Ta książka wydaje mi się bardzo interesująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się znam realia, to dużo przyjemniej się czyta, ale momentami jest po prostu skomplikowana pod względem wątków historycznych. Wielbicielom książek historycznych i parahistorycznych polecam! Pozdrawiam:)

      Marta

      Usuń
  3. Właśnie tak dużo słyszałem o tej książce, ale nikt nie chciał mi jej dać za darmo, więc odpuściłem. Amerykanie mają poważny problem teraz z tymi kwestiami, próbując się ekskulpować z wszelakich złych przygód, a zważać tylko na obecne niedogodności, więc tak sobie koncypuję, że to nie bez powodu zostało tak dobrze przyjęte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto ją przeczytać, uchodźcy wietnamscy są w niej bardzo ciekawie pokazani. Najbardziej interesujący jest jednak główny bohater - jego wątpliwości, zachowanie i wartości. Oryginalna postać. Pozdrawiam! :)
      Marta

      Usuń

Fajnie, że do nas wpadłeś. Będzie jeszcze fajniej, jeśli trochę podyskutujemy. Dlatego zostaw po sobie komentarz, będzie nam bardzo MIŁO!! Odpowiemy w przerwie w czytaniu, jeśli nie - stalkuj dalej :)