poniedziałek, 6 marca 2017

Przedpremierowo: Chłopiec na szczycie góry

Lata 30. i 40. XX wieku. Szara europejska codzienność spowita okrucieństwem II wojny światowej. Na każdym kroku widać ból, strach i tęsknotę za normalnym życiem. Bohaterowie to dwaj kilkuletni chłopcy mieszkający w Paryżu - Francuz Pierrot i Żyd Anszel. Choć brzmi znajomo, wcale tak nie jest. Chłopiec na szczycie góry to nowa powieść Johna Boyne'a. Autor powraca z niesamowitą książką, której historia ściska za serce tak samo mocno jak podczas czytania Chłopca w pasiastej piżamie. 

Pierrot to półsierota, którego ojciec opuścił, gdy chłopiec miał zaledwie cztery lata. Były niemiecki żołnierz nie potrafiwszy poradzić sobie z emocjonalnym bagażem i zszarganymi przez wojnę nerwami, zostawia rodzinę, by móc uwolnić się od koszmarów dnia codziennego. Emilia samotnie wychowuje syna. Pierrot przyjaźni się z mieszkającym piętro niżej i pochodzącym z żydowskiej rodziny, rówieśnikiem. Głuchoniemy Anszel to najlepszy i jedyny przyjaciel głównego bohatera, który w przyszłości chce zostać pisarzem. W przyszłości, która jest dla niego wielkim znakiem zapytania. Ich życie w coraz bardziej niespokojnym Paryżu upływa pod hasłem beztroskich zabaw i  pisania kolejnych opowiadań. Tę sielankę przerywa nagła choroba matki Pierrota. Chłopiec zostaje sam, bez rodziny i dachu nad głową. I wtedy zaczyna się jego najtrudniejsza droga. Jako sierota najpierw trafia do sierocińca, by po kilku miesiącach pojechać do Bergof - apartamentu Adolfa Hitlera, w którym ciotka Pierrota jest gosposią. Chłopcu wydaję się, że odnalezienie siostry ojca to najlepsze co mogło mu się przytrafić w życiu. Ale tak mu się tylko wydaje...

Chłopiec na szczycie góry to książka, w której czytelnik nie liczy na rozwój akcji, bo jest ciekawy głównego bohatera; jego zachowań, postawy, cech. Boyne doskonale ukazuje etapy wewnętrznej przemiany chłopca. Poznajemy go jako nad wyraz dojrzałego i świadomego trzylatka, który z każda kolejną stroną na naszych oczach staje się zupełnie inną osobą. Wzięty pod skrzydła Fuhrera jest przykładem na to jak środowisko może wpłynąć na młodego człowieka, tym bardziej, że Pierrot nie ma nikogo, kto mógłby pokazać mu właściwą drogę. Świetnie wykreowana przez autora postać sieroty, powoduje że czytelnik mu współczuje, lituje się nad nim, uśmiecha, a także często denerwuje się postawą chłopaka. Czytając tę książkę przeżywałam emocje Pierrota razem z nim. Czułam jego oburzenie, strach czy zachwyt. Mimo wszystko główny bohater nie jest jednoznacznie dobry ani zły. Przez mieszkanie w Bergof jest trochę odsunięty od rzeczywistości, można nawet powiedzieć, że jego świat jest za bardzo beztroski i wyidealizowany. Jego nieświadomość tego, co dzieje się w całej Europie powoduje, że jego postać budzi w czytelniku skrajne emocje. Od sympatii po czasami nawet pogardę. 

Chłopiec na szczycie góry to opowieść o wewnętrznej walce dobra ze złem i całkowitej ucieczce przed samotnością. To historia chłopca, który tak bardzo chciał czuć się ważny i szanowany, że sam zapomniał, czym jest szacunek wobec drugiej osoby. Chłopca, którego nikt nie nauczył czym jest miłość i bezinteresowność i który na własnej skórze musiał przekonać się, że jeden niewłaściwy krok rodzi konsekwencje na całe życie. 

Ta książka pochłonęła mnie całkowicie; nie sposób się było od niej oderwać i nie sposób będzie o niej zapomnieć. Ta historia  zostanie z Wami na długo i nie pozwoli, byście przeszli obok niej obojętnie. Postać Pierrota bez wątpienia na to nie pozwoli. Bo główny bohater nie jest ani czarny, ani biały. Jego charakter ma zdecydowanie różne barwy, które czytelnik odkrywa z każdą następną stroną. Dlatego właśnie warto poznać tego chłopca.


[OLA]

Tytuł: Chłopiec na szczycie góry
Autor: John Boyne
Wydawnictwo Replika
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 272

4 komentarze:

  1. Najpierw zdecydowanie nadrobię Chłopca w pasiastej piżamie (oglądałam tylko film i przy każdym seansie robił na mnie ogromne wrażenie i wręcz przerażał na końcu), a potem postaram się też sięgnąć i po ten tytuł, bo czuję, że to będzie ogromna dawka emocji. Ale na razie muszę odczekać, bo mój obecny humor raczej nie sprzyja takim tematom. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Serdecznie polecam Ci też Chłopca w pasiastej piżamie. Czytałam tę książkę do matury, ale to jest właśnie ten rodzaj literatury, który zostaje z czytelnikiem na zawsze! Dlatego też Chłopiec na szczycie góry tak bardzo też mi się spodobał.

      OLA

      Usuń
  2. to ja tez nadrabiam chlopca w pasiastej pizamie :D a dopiero dalej pojde. teatyka raczej nie na tearz ze wzgledu na ciezkei chwile ale mozem keidys sobei przyblzie :D pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie pozycje jak najbardziej na tak! Szczerze polecam :)

      Usuń

Fajnie, że do nas wpadłeś. Będzie jeszcze fajniej, jeśli trochę podyskutujemy. Dlatego zostaw po sobie komentarz, będzie nam bardzo MIŁO!! Odpowiemy w przerwie w czytaniu, jeśli nie - stalkuj dalej :)